Kolarski zawrót głowy

Oto pięć wyścigów, od których w tym sezonie zakręci się Wam w głowie.

Po bardzo pozytywnym przyjęciu ubiegłego sezonu, kontynuuję jazdę w przyjętym kierunku. Zmiany wprowadzam tam, gdzie jest to potrzebne, a to, co wszystkim Wam się podobało, zostawiam nieruszone. A nawet dokładam kolejne nowości, by każdy z tych wyścigów błyszczał jeszcze mocniej.

Już po pierwszym wyścigu może się Wam zakręcić w głowie. W końcu przyjdzie się Wam zmierzyć z kolarską legendą, wielokrotnym mistrzem Polski Dariuszem Baranowskim. 12 maja staniecie na starcie Głowno Gold Race. To nie tylko najstarszy wyścig Road Tour, ale także i ten cieszący się chyba największym Waszym uznaniem. Kluczem do zwycięstwa będzie uniwersalność. Kto potrafi utrzymać takie samo tempo zarówno na długiej prostej, jak i na pagórkowatym terenie, ten ma największe szanse jako pierwszy przekroczyć linię mety. A o sukces warto powalczyć, bo na wszystkich zwycięzców z 18 kategorii podzielonych na wiek, płeć i dystans czekać będą atrakcyjne upominki od Danielo Sportswear.

Kręcić w głowie może się Wam także podczas Cisowianka Road Tour. Ryzyko zawrotów będzie szczególnie wysokie w końcówce trasy z kostkową serpentyną. Wcześniej podołać trzeba będzie licznym interwałom oraz sztywnym, nieprzyjemnym podjazdom. Planując tegoroczną trasę, wyrzuciłem te fragmenty, których nawierzchnia nie gwarantowała bezpieczeństwa Waszym oponom. Dlatego teraz pojedzie się Wam nie tylko przyjemniej, ale i szybciej. Ponieważ w tym roku w Nałęczowie zawitamy 26 maja, czyli w Dzień Matki, to aby poczuć prawdziwie rodzinną atmosferę przyszykujemy grilla i radosną zabawę.

Zawroty głowy nie ustąpią na trzecim wyścigu – Wałbrzych Baranowski Tour, zaplanowanym w Wałbrzychu 25 sierpnia. Tym razem ich przyczyną będą piętrzące się przed Wami podjazdy. Będzie to jedyne w całym cyklu górskie wyzwanie. Może się ono okazać tym trudniejsze, im bardziej tego dnia doskwierać Wam będzie wysoka, wakacyjna temperatura.

Tym, co może oszołomić Was na czwartym przystanku Road Tour, będzie spektakularna oprawa Częstochowa Trek Race. Start i finisz w centrum miasta, przejazd przez surową Jurę Krakowsko-Częstochowską z jej charakterystycznymi, wapiennymi krajobrazami i wreszcie – wielka pula nagród. Podobnie jak i w zeszłym roku, tak i w tym nie braknie kolarskiej gwiazdy światowego formatu. To wszystko odbędzie się 15 września.

A na finał – Skierniewice Road Race. Mówią, że od przybytku głowa nie boli, ale czy tak będzie w Skierniewicach? Przez cały weekend (28-29 września) będziecie mierzyć się w trzech kolarskich konkurencjach: w sobotę jazda indywidualna na czas (nieco dłuższa niż rok temu) i kryterium z trasą prowadzącą nad malowniczym zalewem, a w niedzielę klasyka, czyli wyścig ze startu wspólnego.

Do peletonu Road Tour dołączyły silne teamy sponsorów. Oprócz wspomnianego już Danielo Sportswear, pojadą z nami także m.in. Ridley oraz Elin-Geslan. To dzięki nim pakiety startowe będą szczególnie atrakcyjne.

To mój sposób na to, żeby zakręcić Wam w kolarskich głowach. Jeśli moje propozycje przypadną Wam do gustu, to bierzcie kurs na Road Tour i kręćcie, ile sił w nogach. Nie pożałujecie.

Do zobaczenia!

2019-03-01 POWRÓT